Przygotowanie mieszkania i domu do sezonu grzewczego: plan na jedną sobotę
W wielu blokach ogrzewanie rusza po kilku chłodnych dniach z rzędu, a w domach jednorodzinnych właściciel sam decyduje, kiedy uruchomić kocioł lub pompę ciepła. Niezależnie od tego pierwsze zimne wieczory często przynoszą te same niespodzianki: grzejnik, który nie grzeje, przeciąg od okna, zaparowana łazienka i pierwszy wysoki rachunek. Większość tego da się sprawdzić w jedną sobotę, jeszcze zanim zrobi się naprawdę zimno. Poniżej plan ułożony godzinami, z podziałem na to, co dotyczy wszystkich, i co tylko domu z własnym źródłem ciepła.
9:00. Grzejniki

Zacznij od obejrzenia grzejników. Zdejmij z nich wszystko, co położono latem: suszące się ubrania, kwiaty, książki. Przez kilka miesięcy między płytami i ożebrowaniem zebrał się kurz. Warstwa kurzu działa jak izolacja i obniża ilość ciepła oddawanego do pomieszczenia, a przy pierwszym grzaniu daje charakterystyczny zapach spalonego kurzu. Pomaga długa, cienka szczotka do grzejników i odkurzacz z wąską końcówką. Przy grzejnikach płytowych można zdjąć górną kratkę, zwykle zatrzaskiwaną, i wyczyścić środek.
Następnie głowice termostatyczne. Przekręć każdą na maksimum i z powrotem. Gdy ogrzewanie już działa, grzejnik po ustawieniu wysokiej wartości powinien się nagrzać w ciągu kilkunastu minut. Jeśli jeden pozostaje zimny, a rury przy nim są ciepłe, prawdopodobnie zapiekła się iglica zaworu. Opisaliśmy to dokładnie w tekście o grzejnikach, które nie grzeją.
Sprawdź też, czy grzejniki nie są zasłonięte. Kanapa przysunięta do grzejnika, gruba zasłona do podłogi czy ozdobna obudowa potrafią zabrać sporą część ciepła. To dobry moment na przestawienie mebli o kilkanaście centymetrów.
10:30. Okna i drzwi

Przez nieszczelne okna ucieka ciepło i wchodzi zimne powietrze, ale zbyt szczelne okna bez wentylacji dają z kolei wilgoć i pleśń. Celem nie jest hermetyczne zamknięcie mieszkania, tylko kontrola nad tym, którędy powietrze wchodzi.
Obejrzyj uszczelki w oknach PCV i drewnianych. Powinny być elastyczne, bez pęknięć i bez miejsc, gdzie odstają. Przetrzyj je wilgotną ściereczką, a potem zabezpiecz środkiem do konserwacji uszczelek lub wazeliną techniczną. To zwykły zabieg, który przedłuża ich życie o lata. Przy oknach z regulowanym dociskiem można przestawić okucia w tryb zimowy, mocniej dociskając skrzydło. Robi się to kluczem imbusowym na mimośrodowych czopach na krawędzi skrzydła, a dokładny sposób zależy od producenta okuć.
Sprawdź też drzwi wejściowe. Przeciąg pod drzwiami do mieszkania z zimnej klatki schodowej da się ograniczyć uszczelką lub listwą opadającą montowaną w dolnej krawędzi skrzydła.
12:00. Wentylacja
Zimą w mieszkaniu rośnie wilgotność: pranie suszy się w środku, okna są zamknięte, a ludzie spędzają więcej czasu w domu. Wentylacja grawitacyjna działa lepiej zimą niż latem, bo różnica temperatur jest większa, ale tylko wtedy, gdy powietrze ma którędy wejść i wyjść.
Zdejmij kratki wentylacyjne w kuchni, łazience i WC, umyj je i odkurz kanał tak daleko, jak sięga ręka. Przyłóż kartkę papieru do kratki przy lekko uchylonym oknie. Powinna się do niej przykleić. Jeśli nie, ciąg jest słaby i warto zgłosić to administracji, bo przegląd przewodów wentylacyjnych w budynkach jest obowiązkowy co najmniej raz w roku. Nawiewniki okienne, jeśli są, otwórz i oczyść z kurzu.
13:00. Czujnik czadu i dymu

Jeśli w mieszkaniu jest piecyk gazowy, kocioł gazowy z otwartą komorą spalania albo kominek, czujnik tlenku węgla jest najtańszą polisą na życie. Kosztuje zwykle od kilkudziesięciu do ok. 150 zł. Sprawdź, czy działa: większość ma przycisk testu. Wymień baterię, jeśli czujnik jej używa. Czujniki mają też datę ważności, po której sensor traci czułość, najczęściej po kilku latach. Data jest na obudowie.
Czujnik dymu w przedpokoju lub na korytarzu przy sypialniach to druga rzecz, którą warto mieć. Zimą częściej używamy grzejników elektrycznych, przedłużaczy i świec.
14:00. Dom z własnym kotłem lub pompą ciepła
W domu jednorodzinnym dochodzi kilka punktów, które w bloku załatwia spółdzielnia.
- Przegląd kotła gazowego przez serwis, najlepiej przed sezonem. Producenci wymagają go zwykle raz w roku dla zachowania gwarancji.
- Przegląd przewodów kominowych i wentylacyjnych. Prawo budowlane wymaga kontroli co najmniej raz w roku, a przy paliwach stałych czyszczenia przewodów dymowych częściej, zwykle co kwartał w sezonie.
- Ciśnienie w instalacji. Na zimnej instalacji porównaj wskazanie manometru z zaleceniem z instrukcji kotła, zwykle ok. 1–1,5 bara.
- Pompa ciepła: oczyszczenie jednostki zewnętrznej z liści, sprawdzenie, czy odpływ skroplin nie jest zatkany i czy pod jednostką nie zbiera się woda, która zimą zamarznie.
- Kocioł na paliwo stałe: czyszczenie wymiennika i komory spalania, zapas opału przechowywany w suchym miejscu.
- Izolacja rur w nieogrzewanych pomieszczeniach, garażu i piwnicy.
15:30. Ustawienia i rachunki
Ostatnia rzecz to ustawienia temperatury. Komfort w pokojach dziennych to dla większości osób ok. 20–21 °C, w sypialni wystarcza 17–19 °C. Każdy stopień mniej to według różnych źródeł kilka procent oszczędności na ogrzewaniu. Głowice termostatyczne mają zwykle skalę od gwiazdki do 5, gdzie 3 odpowiada mniej więcej 20 °C, ale wartości różnią się między producentami.
W bloku z podzielnikami ciepła na grzejnikach warto pamiętać, że rozliczenie zależy od wskazań podzielników, ale też od położenia mieszkania. Zakręcanie grzejników do zera przy wyjściu do pracy w bardzo zimnym mieszkaniu nie zawsze się opłaca, bo potem ściany trzeba nagrzewać od nowa. Rozsądniej obniżyć temperaturę o 2–3 stopnie.
W domu z kotłem lub pompą ciepła sprawdź ustawienia krzywej grzewczej i harmonogramów. Po lecie często zostają ustawienia letnie, a zegar w sterowniku potrafi się przestawić po zaniku prądu.
Na koniec: czego nie robić
Nie zaklejaj kratek wentylacyjnych, żeby było cieplej. To najprostsza droga do zawilgocenia mieszkania, a przy urządzeniach gazowych do zatrucia czadem. Nie susz prania na grzejnikach w małym, niewietrzonym pokoju przez całą zimę, bo cała ta woda trafia w ściany i okna. Nie zostawiaj grzejnika elektrycznego włączonego na noc pod kocem czy przy zasłonie.
Cały plan zajmuje kilka godzin i kosztuje najwyżej tyle, co środek do uszczelek, nowa bateria do czujnika i ewentualna szczotka do grzejników. Przegląd kotła i komina to osobny wydatek, zwykle w granicach ok. 300–550 zł za przegląd kotła gazowego i ok. 160–450 zł za kominiarza, ale to koszty, których i tak nie da się uniknąć.