Kopie prądem przy dotknięciu kranu, pralki lub laptopa: kiedy to drobiazg, a kiedy alarm

Dłoń sięgająca do metalowej baterii w łazience obok pralki

Przesuwasz palcem po metalowej obudowie laptopa i czujesz delikatne mrowienie. Albo pod prysznicem przy dotknięciu baterii przechodzi lekki dreszcz. Albo pralka „kopie”, gdy dotkniesz jej obudowy i kranu jednocześnie. Odczucie bywa słabe i ludzie przyzwyczajają się do niego latami. Tymczasem w części przypadków to sygnał, że w instalacji lub urządzeniu jest usterka, która w niekorzystnych warunkach może być śmiertelnie niebezpieczna. Trzeba umieć odróżnić jedno od drugiego.

Skąd napięcie na metalu

Metalowe obudowy urządzeń klasy I, np. pralki, piekarnika, bojlera, czajnika z metalowym korpusem, są podłączone do przewodu ochronnego przez bolec w gniazdku. Gdy w urządzeniu dojdzie do upływu, prąd płynie przewodem ochronnym do ziemi, a wyłącznik różnicowoprądowy odcina zasilanie. Jeśli przewodu ochronnego nie ma, jest przerwany albo gniazdko nie ma bolca, obudowa może znaleźć się pod napięciem. Wtedy prąd szuka drogi do ziemi przez człowieka, który dotknie obudowy i np. kranu.

Urządzenia klasy II, z podwójną izolacją, np. większość zasilaczy laptopów, nie mają przewodu ochronnego. Mają w środku filtry przeciwzakłóceniowe, które przepuszczają bardzo mały prąd upływu na obudowę lub złącze. Ten prąd jest za mały, żeby był groźny, ale wystarczający, żeby poczuć mrowienie, szczególnie na metalowej obudowie.

Laptop i zasilacze: zwykle drobiazg

Dotykanie metalowej obudowy laptopa z zasilaczem bez uziemienia
Lekkie mrowienie od laptopa to zwykle prąd upływu zasilacza.

Mrowienie przy dotknięciu metalowej obudowy laptopa, monitora czy wzmacniacza, gdy zasilacz jest podłączony do gniazdka, najczęściej wynika z prądu upływu filtra w zasilaczu bez uziemienia. Często znika, gdy zasilacz ma wtyczkę z bolcem i jest podłączony do gniazdka z uziemieniem albo gdy laptop pracuje na baterii. Nie jest to stan idealny, ale zwykle nie oznacza awarii. Jeśli jednak odczucie jest silne, a zasilacz się grzeje lub jest uszkodzony, trzeba go wymienić na oryginalny lub dobrej jakości zamiennik.

Pralka, bojler, piekarnik: to już alarm

Urządzenia z grzałkami i metalową obudową nie powinny kopać nigdy. Jeśli kopią, oznacza to, że jednocześnie występują dwie rzeczy: upływ prądu w urządzeniu, np. uszkodzona grzałka, i brak skutecznej ochrony, czyli przerwany lub nieistniejący przewód ochronny oraz brak lub niesprawny wyłącznik różnicowoprądowy. W normalnej instalacji różnicówka wyłączyłaby obwód przy pierwszym większym upływie.

Stare gniazdko bez bolca ochronnego obok nowego z bolcem
Gniazdko bez bolca ochronnego nie odprowadza upływu do ziemi.

Najczęstsze przyczyny w mieszkaniach to stare gniazdka bez bolca ochronnego, przedłużacze i rozgałęźniki bez przewodu ochronnego, przerwany przewód ochronny w gniazdku, instalacja dwuprzewodowa w starych blokach, w której nie ma przewodu ochronnego wcale, i niesprawna lub nieistniejąca różnicówka.

Kran i prysznic

Napięcie na baterii lub rurze może pochodzić z uszkodzonego urządzenia podłączonego do instalacji wodnej, np. bojlera, pralki, zmywarki, przepływowego podgrzewacza, z uszkodzonej instalacji w ścianie, np. przewiercony przewód dotykający metalowej rury, albo z różnicy potencjałów między rurami a przewodem ochronnym w budynku. W łazience, gdzie skóra jest mokra, a ciało ma dobry kontakt z ziemią, nawet niewielkie napięcie jest dużo groźniejsze niż w suchym pokoju.

Połączenia wyrównawcze

Przewód wyrównawczy przykręcony obejmą do metalowej rury
Połączenia wyrównawcze łączą metalowe rury z przewodem ochronnym.

W łazienkach i w budynkach stosuje się połączenia wyrównawcze: przewody łączące metalowe rury wody, gazu, ogrzewania, metalowe wanny i brodziki oraz konstrukcje budynku z przewodem ochronnym instalacji. Dzięki temu wszystkie metalowe części mają ten sam potencjał i między nimi nie pojawia się niebezpieczne napięcie. W nowych instalacjach są wymagane, w starszych bywa ich brak albo zostały przerwane przy wymianie rur stalowych na plastikowe. Plastikowe rury same nie przewodzą, ale metalowe fragmenty i baterie nadal powinny być objęte połączeniami zgodnie z projektem.

Co zrobić od razu

  1. Przestań używać urządzenia, które kopie. Wyciągnij wtyczkę, trzymając za wtyczkę, a nie za obudowę urządzenia. Jeśli kopie bateria lub rura, wyłącz obwód podejrzanego urządzenia lub całe mieszkanie.
  2. Naciśnij przycisk TEST na wyłączniku różnicowoprądowym, jeśli jest. Jeśli nie wybija, jest niesprawny.
  3. Sprawdź, czy urządzenie jest podłączone do gniazdka z bolcem i czy nie przez przedłużacz bez przewodu ochronnego.
  4. Wezwij elektryka, który zmierzy ciągłość przewodu ochronnego, rezystancję izolacji urządzenia i działanie różnicówki.

Nie kąp się i nie bierz prysznica, dopóki kran lub brodzik kopie. To nie jest przesadna ostrożność.

Instalacja dwuprzewodowa

W wielu blokach i kamienicach z lat 60. i 70. instalacja jest dwuprzewodowa: faza i neutralny, bez przewodu ochronnego. Bolce w gniazdkach bywały kiedyś łączone z przewodem neutralnym, co przy jego przerwaniu daje napięcie na obudowach wszystkich podłączonych urządzeń. To bardzo niebezpieczne rozwiązanie. Rozwiązaniem docelowym jest wymiana instalacji na trójprzewodową. Do tego czasu elektryk może zastosować wyłączniki różnicowoprądowe 30 mA, które znacząco zwiększają bezpieczeństwo, choć nie zastąpią przewodu ochronnego w każdej sytuacji.

Jak sprawdzić bez ryzyka

Domowe sprawdzanie, czy coś kopie, przez dotykanie obudowy wilgotnym palcem to zły pomysł. Bezpieczniej użyć testera bezdotykowego: zbliżony do metalowej obudowy pralki czy do baterii, sygnalizuje obecność napięcia. Wynik jest orientacyjny, ale wystarczy, żeby zdecydować o odłączeniu urządzenia. Multimetrem można zmierzyć napięcie między obudową urządzenia a bolcem ochronnym sprawnego gniazdka obok. Jeśli wychodzi kilkadziesiąt woltów lub więcej, to poważna usterka.

Warto też sprawdzić przedłużacze i rozgałęźniki. Tanie przedłużacze bywają wykonane z przewodu dwużyłowego, mimo że mają gniazda z bolcem. Bolec nie jest wtedy z niczym połączony, a urządzenie podłączone przez taki przedłużacz traci ochronę. Przedłużacz do pralki, bojlera czy grzejnika powinien mieć przewód trójżyłowy o odpowiednim przekroju, a najlepiej w ogóle się go do takich urządzeń nie stosuje.

Koszty

Diagnoza z pomiarami w mieszkaniu kosztuje zwykle od ok. 200 do 500 zł. Wymiana gniazdek na takie z bolcem przy istniejącym przewodzie ochronnym to kilkadziesiąt złotych za punkt. Dodanie różnicówki do istniejącej rozdzielnicy to zwykle 200–400 zł z aparatem. Połączenia wyrównawcze w łazience przy remoncie to drobny koszt w porównaniu z ceną płytek. Wymiana całej instalacji w mieszkaniu to wydatek kilkunastu tysięcy złotych, ale jeśli prąd kopie z kranu, warto zacząć planować ją poważnie.