Tani remont mieszkania: jak odnowić mieszkanie za małe pieniądze i gdzie nie ciąć kosztów

Odświeżone niedrogo mieszkanie z białymi ścianami i używanymi meblami

Nie każdy remont musi kosztować sto tysięcy złotych. Mieszkanie po rodzicach, pierwsze własne mieszkanie kupione na kredyt, lokal na wynajem: w każdej z tych sytuacji budżet bywa ograniczony, a mieszkanie i tak trzeba odnowić. Tani remont nie oznacza remontu byle jakiego. Oznacza dobre ustalenie priorytetów, rezygnację z rzeczy, które mogą poczekać, i sporo własnej pracy. Poniżej sposób, który pozwala z kilkunastu tysięcy złotych wyciągnąć jak najwięcej.

Najpierw to, co niebezpieczne i co cieknie

Przy małym budżecie największym błędem jest wydanie pieniędzy na nową podłogę i farbę, gdy w ścianie jest aluminiowa instalacja, z której kopie prąd, a w łazience przecieka odpływ. Pierwsza kolejność to rzeczy, które zagrażają bezpieczeństwu albo niszczą mieszkanie: niesprawna instalacja elektryczna, brak różnicówek, przecieki, zagrzybienie, niedziałająca wentylacja przy piecyku gazowym. Lepiej mieć mieszkanie z bezpieczną instalacją i starymi drzwiami niż pięknie pomalowane z groźną elektryką. Często wystarczy dodanie różnicówek, wymiana kilku gniazdek i naprawa jednego przecieku.

Co można zostawić

Wiele elementów da się odświeżyć zamiast wymieniać:

  • Płytki w łazience w dobrym stanie: nowe fugi, silikony, armatura i lustro dają efekt nowej łazienki za ułamek ceny.
  • Drzwi wewnętrzne: malowanie, nowe klamki, regulacja zawiasów.
  • Parkiet: cyklinowanie i lakierowanie zamiast nowej podłogi.
  • Meble kuchenne: nowe fronty, malowanie, nowe uchwyty i blat.
  • Grzejniki: malowanie farbą do grzejników zamiast wymiany.
  • Okna w przyzwoitym stanie: regulacja, nowe uszczelki, nawiewniki.

Plan przed zakupami

Najdroższe w tanim remoncie są zakupy przypadkowe. Lista materiałów z ilościami, zrobiona na podstawie pomiarów mieszkania, pozwala kupić wszystko raz, w jednym miejscu, z rabatem za większe zamówienie i bez dojazdów po brakującą puszkę farby. Pomaga też ustalić, co jest naprawdę potrzebne, a co tylko przyjemne.

Co zrobić samemu

Samodzielne malowanie ściany w salonie
Malowanie to praca, na której najłatwiej zaoszczędzić robociznę.

Robocizna to w remoncie często połowa kosztów. Najwięcej można zaoszczędzić na pracach, które nie wymagają uprawnień i specjalistycznego sprzętu: rozbiórki, zrywanie tapet, wynoszenie gruzu, szpachlowanie drobnych ubytków, malowanie, montaż listew, układanie paneli pływających, montaż mebli, sprzątanie. Gładzie na całych ścianach, płytki i tynki lepiej zlecić, bo ich jakość widać na co dzień i trudno ją poprawić. Elektryka i gaz to praca wyłącznie dla fachowców z uprawnieniami.

Dobrym rozwiązaniem jest model mieszany: fachowiec robi część kluczową, np. elektrykę i łazienkę, a resztę wykonuje się samodzielnie lub z pomocą rodziny. Wiele ekip zgadza się na taki podział, jeśli jest jasno ustalony.

Gdzie kupować taniej

Końcówki serii paneli i farb w strefie wyprzedaży
Końcówki serii i outlety pozwalają kupić materiały taniej.
  • Outlety i strefy wyprzedaży w marketach budowlanych: końcówki serii paneli, płytek, farb, drzwi z drobnymi uszkodzeniami.
  • Hurtownie: przy większych ilościach materiałów budowlanych ceny bywają niższe niż w marketach.
  • Portale z ogłoszeniami: nadwyżki płytek i paneli po cudzych remontach, często nowe w opakowaniach, a także używane meble, drzwi, umywalki.
  • Sezonowe promocje: farby, panele, narzędzia mają cykliczne obniżki, o których piszemy w artykule o tym, kiedy kupować materiały taniej.
  • Wypożyczalnie narzędzi zamiast kupowania sprzętu na jeden raz.

Przy końcówkach serii trzeba kupić od razu całą potrzebną ilość z zapasem, bo dokupienie tych samych płytek później bywa niemożliwe.

Kuchnia za małe pieniądze

Stare szafki kuchenne z pomalowanymi frontami i nowymi uchwytami
Pomalowane fronty i nowe uchwyty odmieniają kuchnię.

Nowa kuchnia na wymiar to zwykle największy pojedynczy wydatek. Przy małym budżecie można odświeżyć starą: pomalować fronty farbą do mebli po zmatowieniu i gruntowaniu, wymienić uchwyty, położyć nowy blat laminowany, zrobić fartuch z panelu lub płytek, dodać oświetlenie LED pod szafkami. Jeśli korpusy są zniszczone, tańsze od mebli na wymiar są gotowe moduły z marketów meblowych, uzupełnione blatem docinanym na wymiar.

Mniej znaczy lepiej

Przy małym budżecie lepiej zrobić mniej rzeczy, ale porządnie, niż wszystko byle jak. Jedna dobrze odnowiona łazienka i świeżo pomalowane, jasne ściany dają więcej satysfakcji niż nowe panele w całym mieszkaniu położone na krzywą podłogę.

Remont etapami

Gdy pieniędzy nie wystarcza na całość, remont można rozłożyć w czasie. Ważne, żeby kolejność była logiczna: najpierw instalacje w całym mieszkaniu, potem łazienka, potem pokoje i podłogi. Jeśli pomalujesz pokój, a za rok będziesz w nim kuć ściany pod nowe gniazdka, zapłacisz dwa razy. Przy remoncie etapami warto od razu zaplanować całe mieszkanie i zrobić instalacje pod docelowy układ, nawet jeśli wykończenie przyjdzie później.

Na czym nie oszczędzać

  • Na instalacji elektrycznej i wodnej w ścianach.
  • Na hydroizolacji w łazience.
  • Na gruntach, klejach i masach, od których zależy trwałość wykończenia.
  • Na wentylacji, szczególnie przy urządzeniach gazowych.
  • Na zabezpieczeniu się przed zalaniem sąsiada, czyli porządnych zaworach i wężykach.

Pomoc rodziny i znajomych

Przy tanim remoncie często pomaga rodzina i znajomi. To dobre rozwiązanie przy rozbiórkach, malowaniu, wynoszeniu gruzu i montażu mebli. Warto jednak jasno ustalić, kto co robi, i nie przerzucać na amatorów prac, które wymagają doświadczenia i odpowiedzialności, jak elektryka, gaz, hydroizolacja czy płytki na dużych powierzchniach. Błąd przy tych pracach kosztuje później więcej niż zatrudnienie fachowca od razu.

Dobrze jest też zadbać o narzędzia i zabezpieczenia: maski przeciwpyłowe, okulary, rękawice, drabinę w dobrym stanie. Wypożyczenie szlifierki do gładzi z odkurzaczem czy przecinarki do płytek na dzień jest tańsze niż kupowanie słabego sprzętu, który i tak nie da dobrego efektu.

Przykładowy budżet ok. 15 tys. zł

PozycjaOrientacyjnie
elektryk: różnicówki, wymiana gniazdek i kilku punktówok. 2–3 tys. zł
łazienka: fugi, silikony, armatura, lustro, wentylatorok. 2–3,5 tys. zł
farby, grunt, masy (malowanie samodzielne)ok. 1,5–2,5 tys. zł
panele 35 m² z podkładem i listwami (montaż samodzielny)ok. 3–5 tys. zł
kuchnia: blat, uchwyty, farba do frontów, oświetlenieok. 1,5–3 tys. zł
klamki, oświetlenie, drobne materiały, wywózok. 1–2 tys. zł
razemok. 11–19 tys. zł

To przykład dla mieszkania dwupokojowego w bloku, w którym ściany i łazienka są w znośnym stanie. Przy instalacji aluminiowej do wymiany lub łazience do skucia budżet trzeba przemyśleć od nowa.