Najczęstsze błędy przy remoncie łazienki, które wychodzą dopiero po roku

Łazienka po remoncie z pleśnią na silikonie i kałużą przy odpływie

Łazienka po remoncie zawsze wygląda dobrze w dniu odbioru. Płytki są czyste, fugi białe, bateria błyszczy. Błędy wychodzą później: po pierwszym zalaniu sąsiada, po zimie z zaparowanym lustrem, przy pierwszej awarii zaworu. Poniżej lista tych, które fachowcy od poprawek widzą najczęściej, w kolejności od najdroższych.

1. Brak hydroizolacji albo hydroizolacja „na oko”

Zaciek na suficie mieszkania pod łazienką
Przeciek przez brak hydroizolacji zwykle widzi najpierw sąsiad z dołu.

Płytki i fuga nie są wodoszczelne. Woda przez mikroszczeliny w fugach przenika do kleju i podłoża, a jeśli pod płytkami nie ma szczelnej warstwy hydroizolacji, zaczyna szukać drogi w dół. W bloku kończy się to zaciekami u sąsiada, w domu zawilgoconym stropem i odpadającymi płytkami. Najczęstsze błędy to hydroizolacja tylko pod brodzikiem, a nie na całej podłodze i ścianach w strefie prysznica, brak taśm uszczelniających w narożnikach i przy przejściach rur oraz zbyt cienka warstwa. Poprawka oznacza zwykle skucie płytek w całej strefie mokrej. Koszt potrafi przekroczyć koszt samego układania.

Jak uniknąć: hydroizolacja na podłodze całej łazienki i na ścianach w strefie prysznica i wanny do wysokości co najmniej natrysku, taśmy w narożnikach, mankiety na rurach, dwie warstwy w poprzek. Zdjęcia przed płytkami i próba wodna na podłodze.

2. Zły spadek w prysznicu

Kałuża w prysznicu walk-in daleko od odpływu liniowego
Zły spadek: woda zostaje na płytkach i wypływa poza strefę prysznica.

Prysznic bez brodzika wygląda nowocześnie, ale wymaga precyzji. Posadzka musi mieć spadek ok. 1–2% w stronę odpływu, a przy dużych płytkach glazurnik musi tak je rozplanować, żeby spadek nie tworzył „schodków”. Jeśli spadek jest za mały albo w złą stronę, woda stoi na płytkach, a przy szerokim prysznicu wypływa na resztę łazienki. Poprawki są bardzo trudne bez skucia posadzki. Odpływ liniowy przy ścianie upraszcza spadek do jednej płaszczyzny, odpływ punktowy na środku wymaga spadku z czterech stron i cięcia płytek po przekątnych.

3. Brak dostępu do zaworów, syfonów i wodomierzy

Kucie płytek w łazience, żeby dostać się do zaworu
Brak rewizji oznacza kucie płytek przy każdej awarii.

Zawory odcinające, wodomierze, rewizja syfonu wanny i stelaż WC muszą mieć dostęp. Zabudowanie pionów płytami g-k i płytkami bez otworu rewizyjnego oznacza, że każda awaria kończy się kuciem. Rewizje z płytkami na drzwiczkach magnetycznych są prawie niewidoczne. Przy wannie zabudowanej płytkami zostawia się otwór rewizyjny przy syfonie, a przy stelażu WC dostęp do zbiornika jest przez przycisk spłukujący, więc trzeba wybrać przycisk pasujący do stelaża.

4. Wentylacja zostawiona „na później”

Pleśń w narożniku sufitu łazienki przy zakurzonej kratce
Pleśń na suficie to najczęściej problem wentylacji, nie farby.

Nowa łazienka z płytkami do sufitu, szczelnymi oknami i drzwiami bez szczeliny pod spodem potrafi mieć gorszą wentylację niż stara. Para wodna nie ma gdzie uciec, osiada na suficie, lustrze i fugach, a po kilku miesiącach pojawia się pleśń. Pod drzwiami musi być szczelina lub tuleje wentylacyjne, kratka wywiewna drożna, a przy słabym ciągu w kominie przydaje się wentylator z czujnikiem wilgotności. Malowanie sufitu farbą przeciwgrzybiczą nie rozwiąże problemu bez sprawnej wentylacji.

5. Fuga i silikon zrobione po taniości

Zwykła fuga cementowa w prysznicu szybko ciemnieje i chłonie wodę. Fuga epoksydowa lub dobra fuga cementowa z dodatkami hydrofobowymi jest trwalsza. Silikon w narożnikach i przy brodziku musi być sanitarny, z dodatkami grzybobójczymi, nałożony na suche i odtłuszczone powierzchnie. Silikon kładziony na wilgotną fugę albo fuga w narożnikach zamiast silikonu pęka przy pierwszych ruchach budynku. Wymiana silikonu jest tania, ale woda, która przez szczelinę dostała się pod płytki, już nie.

6. Elektryka w strefie mokrej

Łazienka dzieli się na strefy według odległości od wanny i prysznica, a w każdej obowiązują inne zasady dotyczące gniazd, opraw i stopnia ochrony IP. Gniazdka przy wannie, zwykłe oprawy nad prysznicem i brak wyłącznika różnicowoprądowego to błędy, które mogą być niebezpieczne. Instalację w łazience wykonuje elektryk z uprawnieniami, a obwody łazienki zabezpiecza się różnicówką 30 mA.

7. Płytki położone na zbyt cienką warstwę kleju

Klej nakładany placami zamiast na całą powierzchnię zostawia puste przestrzenie pod płytką. Przy opukiwaniu płytka brzmi głucho, a pod obciążeniem lub przy zmianach temperatury pęka. Na podłodze i przy dużych formatach klej kładzie się na podłoże i na płytkę (metoda kombinowana), żeby wypełnienie było prawie pełne. W prysznicu puste przestrzenie pod płytkami zbierają też wodę.

8. Złe planowanie wymiarów

Kabina prysznicowa, do której drzwi uderzają w umywalkę. Szafka pod umywalkę, której szuflady nie otwierają się przez syfon. WC tak blisko ściany, że trudno usiąść. Pralka, która nie mieści się w zabudowie. Przed remontem łazienkę warto narysować w skali i sprawdzić odległości: przed WC i umywalką co najmniej ok. 60 cm wolnego miejsca, wejście do prysznica minimum ok. 60 cm szerokości.

9. Pośpiech

Klej, hydroizolacja i fugi mają czasy schnięcia podane przez producenta. Płytki kładzione na mokrą hydroizolację, fugowanie zbyt wcześnie i silikon przed wyschnięciem fug skracają remont o kilka dni, a trwałość łazienki o lata. Dobry glazurnik powie, ile czasu potrzebuje każda warstwa, i nie zgodzi się go skracać.

10. Zapomniane drobiazgi

Lista rzeczy, o których przypomina się po zakończeniu remontu, jest długa. Brak gniazdka przy lustrze na suszarkę i szczoteczkę elektryczną. Brak podejścia pod pralkę, która miała stać w łazience. Za mało miejsca na kosz na pranie. Wieszak na ręcznik, który można przykręcić tylko w miejscu, gdzie biegnie rura. Kratka wentylacyjna, która po montażu szafki znalazła się za meblem. Oświetlenie tylko z sufitu, przez które przy lustrze jest ciemno. Te sprawy ustala się przed instalacjami, na rysunku łazienki z meblami, a położenie rur w ścianach fotografuje się z miarką, żeby później wiedzieć, gdzie bezpiecznie wiercić.

11. Złe materiały do strefy mokrej

Płyty g-k zwykłe zamiast impregnowanych lub cementowych w strefie prysznica, klej do płytek niższej klasy na ogrzewaniu podłogowym, płytki ścienne położone na podłodze, gdzie szybko się ścierają i ślizgają. Na podłodze w łazience lepiej sprawdzają się płytki o podwyższonej antypoślizgowości, zwłaszcza w prysznicu bez brodzika. W kabinach z dużą ilością wody warto rozważyć fugę epoksydową, która nie chłonie wody i łatwiej utrzymać ją w czystości.

Ile kosztują poprawki

Poprawienie silikonu czy wymiana kratki wentylacyjnej to drobne kwoty. Natomiast brak hydroizolacji, zły spadek czy zabudowane bez dostępu zawory oznaczają często skucie płytek w całej strefie, nową hydroizolację, nowe płytki i fugi. Jeśli płytek z tej samej serii już nie ma, wymienia się większą powierzchnię, czasem całą łazienkę. Do tego dochodzą koszty szkód u sąsiada, które pokrywa ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, jeśli je masz. Dlatego zdjęcia z etapów remontu i umowa z wykonawcą są tak ważne: pozwalają ustalić, kto odpowiada za błąd.

Jak to sprawdzić przy odbiorze

Poproś o zdjęcia hydroizolacji przed płytkami i o próbę wodną. Wylej wiadro wody w prysznicu i zobacz, gdzie spływa. Opukaj płytki trzonkiem śrubokręta. Sprawdź, czy każdy zawór i syfon ma dostęp. Przyłóż kartkę do kratki wentylacyjnej przy otwartym oknie w innym pokoju. Obejrzyj silikon pod światło. Te kilka minut oszczędza miesiące problemów.